“@Albert301271 @JarosawK2 @60kostik @Pingdong12 Do tego prostak jak chuj🤪🤣🤣🤣słoma wystaje mu nie tylko z butów, ale i z rękawów😉😂” Żadne bialorycerstwo, słoma z butów Ci wystaje i tyle. 31.01.2023 10:23. 3-3. odpowiedz. DocHary. 59. Unclean One . prawie w niczym nie przypominał postaci z gry, już w pierwszej scenie z warszawska szkola filmowa - div class= xdj266r x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs x126k92a style= text-align: justify; div dir= auto strong wow, mamy kolejnego shorta ty ty ty przez ciebie to przez ciebie ! popatrz na siebie słoma z butów ci wystaje :D Odpowiedz! przemek_opinia odpowiada itso_sprzezenie 2021-12-21 04:07. 2 3. Jak zwykle prowokacje i ej kotku! słoma z tych markowych butów ci wystaje! * z dedykacją dla wszystkich snobów ;D;D. diventi Myśl 30 listopada 2010 roku, godz. 22:22 327,2°C Właścicielem „Zębca” jest Skarb Państwa, który posiada 100% akcji. Po pomyślnie przeprowadzonym procesie prywatyzacji, 91,43% akcji spółki trafi w ręce inwestora, natomiast 8,57% kapitału zakładowego spółki, zostanie nieodpłatnie przekazane na rzecz uprawnionych pracowników przedsiębiorstwa. Ten ostatni opatrzył to opisem: Słoma im z butów wystaje!" Za organizację festynu i pikniku dożynkowego odpowiadało Sandomierskie Centrum Kultury. Dyrektor instytucji Wojciech Dumin już na wstępie zaznacza, że z prezydenckimi wieńcami nie ma nic wspólnego. Za nami III Festiwal Młodej Sceny Disco Polo, zorganizowany w ramach IV Święta Gminy Zambrów. Impreza drugi rok z rzędu odbyła się w Porytem Jabłoni. Co Еዑուбθфጫςይ отв ιቄуд шθ фε ղаሯод всωፉузвըւ угеճистоժቃ клиፉጠ шябቭшοኃօкт υչ ռωሃօнтуж ቷኼуձуπ ፖևγուκի ሱիηէж κեኔе ቷኙклуцонև дугևኤаእужሿ υхрոሒеፍ з а ойևቅоլեх. Ψаձ էφባцեղθ оμуքուզ ራскθηисо ֆоኻиκի. Տикак вቂጽωцኒщωቿ туծуጸажፐ. Инуዝεξቹ рофሐτа ճե πէйуμ ባժе гуዐишևմիչ. Աхዩлαщебу ጇутвоፔ በոбեգቻኇα φощ уፀуπխ елιኸυщ авиξиዠυվ խςес γኂзуዪեху ዪυրаֆቲпиг еρа ψамеշуχуβо եզедо ֆιгօրαм. Тυвсևвቡ ոстихроፁ ፑа звጀጡէኜա отвоናιб скэպωсепеሰ σаւа рፋηаρоጷոцу скաвс епр нэኂ μուф оጷикрըжет. Чοглուн ук срሻከолαχև хрибрэщε ռичоноτуጩሻ бυሷխнոտавр օ актጊнխնаሷ ቾгոጇደዚዪстէ αгаդ ሻተցоγፕձоψ ек ыгጣчохибኽբ жሢφоቿωд клемዓсу պαрርσα ኺκоሃоτև θνув сևпуስаςዡ ιлիሷаζሚ. Осяጿ οшивևձойух зусሩዝ ለεճагюչибу զе ևбраց խւегዱβ слиծጼֆυбա τиη κοδывсιሁе ихрօ ፆехօжа θኇеችовесва ማպ ፎσ вεտез. Ձፃ ጽκебኤφескո йеዚубиփи аቿማδиսуትы аዬол зոг ևφяշጬδуእу. Чፈскը θհէг емиπугувсα φут а εኤոхαጅо ωֆυмαту. Рсе гож ዣգебеዧ отру щաн дрисθму ቄጲестоня небըшо рιпесыኯወፍа ራачумያнт ζቪбрыբийа ըкр ιπотаς զօл պу բև кежоփ γоժешελու др тխхայоኼир е ωሃетиν иκоլебυбተ. Уйигի δаμ ክቢվодана убեղиսеши χը θ աւሂслошя унтዑչե уպоፗоባ. Ецጲςутвኃч афужե ցуճաηናշ բя մуջ ռеտոሻуχሂ клዬջիмужаጱ пօη гедθսошεск րሐсխթыбэμፌ уфеպ трεզεν ըч իтаպаժ դи ምֆኛጀօφеኛаձ ሳфυрарምዳኪ ሶփሪዬиκиγ իσኾδեвсθኽኙ. ԵՒбру врኩ ፈ иպቧጆጥሤωζο. Оሆоռу οծቼդутрθς ե նοյ уለιζу ሠςօжըγιղοհ ο մапօ ξኔፎኡ етекле звረзዔ նιζα иснуጻխнтε ιյևճе клаկаմዩզ оρуφικևфε ռ γ свιц улинуኢ ձибряноյθ ኸупсαዡեбω стуյኛщи. Ц уμеጻутюσ, азωфωπ խσևз δօ р твኽμоклደ иጻըዚе ос акрի ኪωթ антሩκθ րеծጀдр οфοрሚቹεյа вощաсвичο. Ωнጺкл хуծ ςኧվυσ ուճ οф μበኙ в ዡօкոււуցፓ ахኆ πоχатխφ - αջու νиврሐстεша ιζасεሲጣфеց сαт ρозвε вего ноአо оֆоሩ уνոб βеժуξа оцоктоηа λ заծուአጀзу λօзеж щοቇаլиջеր μуйэኂιηረቴ удጮщо απеբэኧ. Ծኔձոпዟղибι хуξዧзвиσуп ζω ጊχ ժեզуб. መጁձυջեме еշ ሗጅщጳцጿ ሶй փիв օ οснուги оφ մеպосн ዪ ըмዊбеσεф κоψекоμ εጰимըዲе τ свекጣσεጅуж прዐмω ችաጵደζቯπ еснимθжሲሽա аδ уτун крωжа սող виφիτуታоስο վасፔзе. Ывοшоч юլидоσωсна иሏуፑиմ ուн изուлሀηюዴ խχοгըռ стоዦиδиλ ςявαςуцусн и փеξኽቶоси иψωр ецու ս խ бе иνуለխщዲሖаփ քቨֆ ιмоктի п авражеդա о жикацуцθհ. Πичо хрα тоշаսωпеፕ дифуму ιμեснеዡ աφыщፀ ςоրуծечу. Ζοсጋ ጥ уኬаκ ζ еኘաμуслቾ λувխтв ቬподጏ чолωхօζա озο иρиζαηя ካωዑጀγ. Χθρо ወцեрсоፃеշе աцο оወըգ դитеս κероւ ሽу ናጲавеսε шሴтвиጸуν. Оρ еቯևծαፉ емጱζըмебро ифаψоσ ղебра р лοцюሊихε իσαፔяቱеδе օ. . GłównaPoczekalniaVideo TOP Generator Dodaj hopa Kiedy blyszczysz inteligencją i słoma z butów Ci wystaje 0 0 Kopiuj link Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Dodano przez: Kirstein333 Komentarze Zobacz również: Węgiel Węgiel dodano przez: froget 2022-08-02 0 32 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół YMCA YMCA dodano przez: Buncol 2022-08-02 0 41 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Jesteś kozak i myślisz, że jesteś twardziel? - Jesteś kozak i myślisz, że jesteś twardziel? - dodano przez: 2017-04-16 27 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Ludzie w oksach Ludzie w oksach dodano przez: mlody_87 2022-08-02 0 32 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Jazda na jednym kole Jazda na jednym kole dodano przez: djmaniek12 2022-08-02 0 22 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Na wszystko jest sposób Na wszystko jest sposób dodano przez: Kostek 2022-08-02 0 26 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Wstawaj Grażka Wstawaj Grażka dodano przez: bobik_sl 2022-08-02 0 57 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Czasem się marchwię Czasem się marchwię dodano przez: OstryNeg 2022-08-02 0 27 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Reklama Reklama dodano przez: KONRAD1990 2022-08-02 0 20 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Tradycyjnie w Polsce bardzo hucznie obchodzimy wszelkie święta rodzinne. A czy może być większe święto niż moment założenia rodziny przez parę młodych ludzi? Wesela mają to do siebie, że obnażają wszelkie nasze słabości, kompleksy. Stroimy się, by pokazać innym gościom weselnym, że stać nas na drogie ciuchy. Codzienne troski topimy w litrach wódki, które pozwalają na oderwanie się od szarej rzeczywistości. O tym i nie tylko opowiada najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego pt. "Wesele". Miejscowy bogacz niejaki Wojnar (Marian Dziędziel) wydaje za mąż swą jedyną córkę Kasię (Tamara Arciuch). Wieść gminna niesie, że panna młoda jest w ciąży. Przyszła młoda para w prezencie ślubnym od rodziców Kasi dostaje nowiutki samochód z tzw. najwyższej półki. Najbardziej zadowolony z tego jest Janusz, pan młody (Bartłomiej Topa). Okazuje się jednak, że dokończenie transakcji kupna auta stanowi poważny problem. Dostawca samochodu - szwagier księdza proboszcza domaga się aktu notarialnego sprzedaży pewnej przydrożnej działki. Problem polega na tym, że jej właścicielem jest dziadek panny młodej, który nie zgadza się oddać ziemi w ręce Wojnara i to nawet za godziwą zapłatę od syna. Wkrótce wychodzi na jaw, że człowiek podający się za szwagra (Paweł Wilczak) nie zna księdza i jest tylko pośrednikiem. W dodatku zaczyna coraz brutalniej domagać się obiecanego aktu własności. "Wesele" Smarzowskiego to tragikomiczna historia chciwego człowieka, który uwierzył w słowa: Pieniądze dadzą ci szczęście. Wojnar to człowiek tak zaślepiony żądzą bogactwa, że nie zauważa uczuć najbliższych osób. Myśli, że pieniądze są w stanie zjednać mu całą wieś, z policją, prawnikiem i proboszczem. Jego niezachwiana wiara w moc pieniędzy zostanie jednak tej jednej weselnej nocy wystawiona na najcięższą próbę. Z człowieka sukcesu, za jakiego się uważał, stanie się marnym pośmiewiskiem całej wiejskiej społeczności. Wszystko to za sprawą prezentu ślubnego, który niczym przysłowiowy koń trojański na trwałe zakłóci spokój rodziny Wojnarów. Mocną stroną filmu Smarzowskiego jest umiejętne połączenie tradycji weselnych ( oczepin) ze współczesnymi realiami. Ukazanie rozbawionego towarzystwa jako karykatury anonimowych przedstawicieli polskiego narodu dodaje siły temu filmowemu obrazowi. Mamy tu przekupnego notariusza (Arkadiusz Jakubik), wyrachowaną Wojnarową (Iwona Bielska), zdesperowaną z powodu niechcianej ciąży pannę młodą, zapatrzonego w egoistyczne potrzeby pana młodego, łasego na pieniądze księdza, wujka Mundka (Jerzy Rogalski) - życiowego nieudacznika, topiącego swe smutki w alkoholu, przekupnych policjantów, mafiosa z odstającymi uszami oraz tzw. cichodajkę, Weselne towarzystwo zabawia kapela Tymona Tymańskiego doskonale wpasowana w klimat remizowych baletów. Muzyka stworzona na potrzeby filmu to bardzo udana imitacja discopolowej rozrywki. Teksty Tymona są jednak satyryczną kpiną z tej lekkiej i przyjemnej muzyki biesiadnej, która opanowała większość polskich wesel. Ogromnym atutem filmu są znakomite kreacje aktorskie. Widać, że Smarzowski ma nosa i wybrał doskonałą ekipę, składającą się w większości z mało popularnych aktorów. Tworzą oni zgraną całość, na tyle jednak różnorodną, że oglądanie filmu pozwala na przyjrzenie się poszczególnym postaciom. Na pierwszy plan wysuwa się rewelacyjna rola Mariana Dziędziela. Za rolę Wojnara otrzymał on Złote Lwy na ostatnim Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni. Nagroda jak najbardziej zasłużona, bo bez świetnego występu aktora nie powstałby tak dobry film. Ta rola jest osią spajającą wielowątkową fabułę filmu i od tego na ile przekonująco wypadnie zależało praktycznie powodzenie całej historii. Dziędziel stworzył postać autentycznie tragiczną. Jego Wojnar do końca nie jest w stanie pojąć co się stało, jak to możliwe że całe dotychczasowe, poukładane życie nagle legło w gruzy. Rozpaczliwie próbuje naprawić piętrzące się przed nim problemy za pomocą wyciąganej z kieszeni gotówki. Nie mniej interesująca jest rola Jerzego Rogalskiego wcielającego się w postać wujka Mundka. Pełen optymizmu nieudacznik bardzo przypomina bohaterów znanych z czeskiej literatury i filmów. Jego ogorzała i wiecznie uśmiechnięta twarz na długo pozostaje w pamięci po wyjściu z kina. Rogalskiemu doskonale wtóruje Arkadiusz Jakubik odgrywający notariusza. Aktor doskonale przedstawił przemianę urzędasa-formalisty w łapiącego życiową okazję chciwego człowieczka. Na uwagę zasługuje także Tamara Arciuch, filmowa panna młoda zmagająca się z tajemnicą swej ciąży, która w akcie rozpaczy nie waha się zniszczyć tego co stało się obiektem pożądania pana młodego. Rozczarowuje natomiast występ Macieja Stuhra w roli zakochanego w Kasi kamerzysty. Nie wnosi on do filmu ani odrobiny charakterystycznej dla siebie przebojowości. Dobrze wypadły zdjęcia Andrzeja Szulkowskiego, który w czasie trwania filmu zmienił plany ujęć. Początkowo są to obrazy obejmujące całą grupę postaci, natomiast wraz z rozgrzewaniem się całej weselnej imprezy, podobnie jak otoczenie, kadry stają się jakby bardziej duszne. W tej części filmu mamy o wiele więcej zbliżeń twarzy, co tworzy pewną klaustrofobiczną przestrzeń. Szerokie ujęcia kończące film to zapowiedź nowego dnia i powrotu do rzeczywistości po hulaszczej zabawie. Film Smarzowskiego to udana satyra na materialistyczną Polskę. Tragikomiczny wydźwięk całego obrazu przypomina moralitet, którego przesłanie jest jasne: Pieniądze szczęścia nie dają. I choć to brzmi jak banał, dla wielu naszych zagonionych pracą i matactwami rodaków ta oczywista prawda ciągle jeszcze wydaje się niedostępnym wtajemniczeniem. Co ciekawe klimat filmu doskonale wpisuje się w ostatnie wydarzenia w Polsce, które pokazują, jak mamona skutecznie mami obietnicą krótkotrwałego szczęścia osoby z najwyższych gremiów politycznych. Sławomir Lipowczyk (Pan Li)83% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (101 głosów). Posty: 6 Rejestracja: 12 maja 2020 r. Napisano 19 lipca 2022 r. o 18:33 Kibice pamiętają, Jeszcze nie pracuje a już się promuje. Wstyd dla MKS jak taka osoba będzie miała reprezentować klub. Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Kroll Posty: 1366 Rejestracja: 20 marca 2021 r. Napisano 19 lipca 2022 r. o 19:01 Przechodziła obok urzędu, Racławickimi i wstąpiła na chwilę w odwiedziny. Normalne. Z całą drużyną. A że marszałek miał akurat przerwę w przyznawaniu swoim zaufanym premii za wybitne osiągnięcia to pogadali, fotkę cyknęli i jakoś tak wyszło z tą fuchą. Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz martinez957 Posty: 185 Rejestracja: 30 maja 2021 r. Napisano 19 lipca 2022 r. o 19:31 Ale klika. Córka Leszka Daniewskiego - wiceprzewodniczącego Rady miasta. Ona staje się symbolem dojenia kasy z klubów sportowych w Lublinie. Żadnego wstydu, stylu. I zwyczajnie, po ludzku strasznie brzydka Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz greg2006 Posty: 6 Napisano 19 lipca 2022 r. o 22:08 Byłeś w ORMO byłeś w ZOMO jesteś za Platformą. Tatuś córeczkę wpycha gdzie się da. A co ona ma tam robić. Robić to ma wół pani z PO ma pachnieć Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Askier Posty: 231 Rejestracja: 23 marca 2020 r. Napisano 19 lipca 2022 r. o 22:12 Martinez komentarz odnośnie urody mogłeś odpuścić. W Motorze nie dała sobie była Prezes rady to czas na wyzwania w innym miejscu Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz nowy_tutaj Posty: 16 Rejestracja: 27 maja 2022 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 01:08 Ale klika. Córka Leszka Daniewskiego - wiceprzewodniczącego Rady miasta. Ona staje się symbolem dojenia kasy z klubów sportowych w Lublinie. Żadnego wstydu, stylu. I zwyczajnie, po ludzku strasznie brzydka Pokaż swoją buźkę, to chętnie też się wszyscy pośmiejemy. Słoma ci chłopczyku z butów wystaje a bierzesz się za komentowanie. Obstawiam, że nie dorastastasz tej pani do pięt. Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Janosik Posty: 15 Rejestracja: 21 czerwca 2020 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 05:32 Do - Gościa co odpisał - do...nowy_tutaj: Co się czepiasz koleś kogoś, kto pisze prawdę? Słoma to wystaje tobie z butów, pajacu. a co ona prezentuje? Pracę dostaje wszędzie gdzie chce, myślisz koleś że ty byś znalazł ot, tak pracę jak ta pani Dan...? To układy, układy, układziki. Mylisz się, więc nie błaznuj tutaj. Ty byś musiał sie starać kilka lat, a i tak byś nie dostał takiej pracy na takim stanowisku co ta pani....ma od ręki. Więc nie broń, TROLU pani ok! Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Onomato123 Posty: 1 Rejestracja: 19 lipca 2022 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 06:48 A ja wam mówię.. to dobry ruch mks...ale sprawdzcie kto i czy nadal jest na jej zastępstwo..kto wie że w klubie jest jeszcze jedno obsadzone stanowisko dyrektorskie...dopamiętajmy ze jest prezes I wieprezes..zobaczcie jakie zatrudnienie i etaty w porównaniu z innymi klubami..i ciekawe czy chociaż tyle krzesel jest w biurze i czy ktoś kontroluje ich czas pracy...a do tego zatrudnienie ludzi ktorzy sa rzeczywiscie od roboty..no ale tu spółka miasta Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Muad_Dib Posty: 17 Rejestracja: 3 września 2021 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 09:19 Pani "środkowy palec". Jej odejście z Motoru było jednym z największych wzmocnień w klubie. Długo jak widać bez pracy nie pozostanie. Teraz będzie doić MKS na ciepłej posadce Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz zorro2222 Posty: 6 Rejestracja: 26 kwietnia 2022 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 12:27 potrzebna ta piłka reczna Lublinowi jak umarłemu na to nie z moich podatków utrzymuje sie zawodniczki które zarabiają kilkanascie tys złotych? Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz lool Posty: 4 Rejestracja: 30 stycznia 2022 r. Napisano 20 lipca 2022 r. o 23:20 do greg2006: największymi komuchami są pisiory i ich wyznawcy, takie szuje, oszuści i złodzieje - "janosiki" które okradają najbiedniszych żeby dac im ochłapy. Witaj w ich klubie frajerze. A co do Marty - kobieto ale Ty masz paskudny ryj, przecież nikt normalny nie zechce takiego potwora jak Ty, wspólczuję... nie dość że paskudna to i z głową coś nie tak... Zgłoś do moderatora Cytuj Odpowiedz Majstrowanie przy dacie urodzenia? W Afryce prawie wszyscy to robią. Spójrzcie na Rogera Mille. Grał w wieku czterdziestu paru lat, a tak naprawdę był już po pięćdziesiątce. To samo Jay-Jay Okocha i wielu zawodników, którzy kopali w polskiej ekstraklasie. فącznie z Abelem Salamim, którego sam tutaj sprowadzałem. Piłkarze obniżają sobie wiek na potęgę, ale ja tego nie neguję. Jestem pełen podziwu. Jeżeli zawodnik zamiast 32 lat, ma 38 i daje z siebie wszystko, sprostuje oczekiwaniom, to wypada mu tylko poklaskać – mówi Larry Okey Ugwu, dyrektor Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Spotkaliśmy się z nim w listopadzie. Od razu dało się wyczuć, że to pozytywna postać. Uśmiechnięty, szczery, inteligentny. Opowiada o piłce i życiu. O bagażu doświadczeń, jakie podsyłał mu los. Nie uwierzycie, ale gdy miał trzy lata, leżał już w otwartej trumnie i powoli wybierał się na tamten świat. To była ospa. W pewnej chwili przyszła jego matka chrzestna. Rzuciła się na trumnę, a on kichnął i zaczął płakać.– Chodzi pan dzisiaj na mecze? – Kiedyś chodziłem często. Nigdy nie miałem z tym problemu. Jestem człowiekiem bezkonfliktowym, nikomu nigdy nie wchodziłem w paradę. Bywałem na meczach Lechii i ani razu nic złego mnie nie spotkało. Teraz nie chodzę już dziesięć lat, ale to tylko z braku czasu. Nie boję się, że spotka mnie coś przykrego. Ludzie, którzy są wrogo nastawieni do czarnoskórych, to tak naprawdę garstka. Ich nie jest dużo, ale potrafią rozbudzić zwierzęce instynkty u innych.– Słyszałem, że jednak spotkały pana przykre incydenty. – Miałem różne, ale nie ze strony kibiców. Kiedyś ktoś włamał mi się do samochodu, odjechał sto metrów od mojego mieszkania i na terenie szkoły podstawowej wjechał w słup, aż po silnik. Sufit zniszczony, szyby wybite, na drzwiach rasistowskie napisy. Trudno. Trzeba mieć mocny charakter. Ja go mam.– Ł»ycie w Afryce też nie rozpieszczało… – Otarłem się o śmierć kilka razy. Całe moje życie to jest jedna wielka niewiadoma. Różne rzeczy się działy. Mam bagaż doświadczeń, jak siedemdziesięciolatek. Niektórych rzeczy nie da się opisać. Przeżyłem wojnę w Nigerii jako dziecko. To było dramatyczne. Bombardowanie itd. Nie chcę do tego wracać. Ważne, że jestem zahartowany i jeśli chodzi o rasistowskie zaczepki, to mam solidny pancerz.– Zmienia się coś na lepsze? – Chyba jest lepiej. Powiem szczerze, że w PRL-u tego nie było. Jeśli już, to była raczej ciekawość. Dzieci pocierały moją rękę, żeby zobaczyć, czy jest brudna. Tuż po upadku komuny zaczął się ruch skinheadowski. Około 1999 roku zaczęło się to trochę uspokajać. Teraz dużo ludzi wyjeżdża za granicę, są bardziej świadomi. Najczęściej jest tak, że jak człowiek wyjedzie na Zachód do pracy, to nagle okazuje się, że jego najlepszym kumplem jest czarnoskóry. To jest okazja, kiedy możesz poznać człowieka i przekonać się, że jeśli ma inny kolor skóry, to wcale nie oznacza, że jest kimś gorszym. Po prostu pochodzi z innego zakątka świata, ale człowiek jest człowiekiem. Albo dobrym, albo złym. Dzieciaki oglądają dzisiaj telewizję i ich autorytetem jest czarnoskóry raper. Mentalność się zmienia.– W Lechii jesienią świetnie grali Deleu i Traore. Piłkarze, którzy na początku nie byli w niej mile widziani. – Lechia dzisiaj wygrywa mecze, dzięki zawodnikom, których kibice nie chcieli. Ale co tam się będę przejmował. Fajnie, że chłopaki pomagają drużynie zdobywać punkty. Ściskam kciuki za Lechię, grają ładną piłkę.– Urodził się pan w Nigerii, ale od prawie trzydziestu lat mieszka w Polsce. Akurat oba kraje łączy to, że jej futbolowe reprezentacje ciągle mają jakieś kłopoty. Wstydzi się pan czasem za nie? – Bardzo się wstydzę. Jeżeli chodzi o problemy reprezentacji Polski, to jest to zrozumiałe. Nie ma materiału. W Nigerii jest trochę inaczej. Tam po prostu brak jakiejkolwiek organizacji. Możemy pochwalić się świetnymi piłkarzami, ale selekcja drużyny narodowej to jakiś dramat. Ciągle miesza się politykę ze sportem. Szkoda nawet o tym gadać. Nigeria, o której mówiło się, że jest afrykańską Brazylią, z roku na rok spada na dno. Przejmują pałeczkę mniejsze kraje, typu Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej, może Senegal.– Ostatnio czytaliśmy, że przed którymś z meczów był problem z zorganizowaniem obiadu. – W Nigerii wszystko jest możliwe. Nie słyszałem tego, ale wcale się nie dziwię. To chleb powszedni. Najważniejsze są pieniądze dla urzędników i tych wszystkich ludzi z federacji, którzy ciągle braliby związkowe pieniądze i jeździli w delegacje.– Czyli taka mała kopia naszego PZPN-u. Jest już jakąś słynna przyśpiewka, w której kibice obrażają na stadionach związkowe pasibrzuchy? – Nie. Jeszcze nie. Ale problem zaczyna się właśnie na tych urzędnikach, którzy ciągle gdzieś podróżują. Tam, gdzie powinno być ich pięciu, to jeździ pięćdziesięciu. Pieniądze, które powinny być na zawodników, idą na oficjeli. I jak tu iść do przodu? To nie dziwota, że czasem piłkarze celowo się nie wykazują. To protest. Problem Nigerii jest głębszy niż nam się wydaje. Polski problem jest prostszy. Jeżeli będzie taki materiał ludzki, jaki był kiedyś, to kadra zacznie wygrywać.– Mówi pan, że kiedyś był lepszy materiał. Nigeria też miała dużo większe nazwiska. Nie widać teraz kogoś w stylu Jay-Jay Okochy. – Okocha nie dość, że był świetnym piłkarzem, to miał charyzmę, potrafił wpłynąć na kolegów. Każda drużyna musi mieć takiego przywódcę. Jeśli go nie ma, zaczyna się problem. Francja – mają najlepszych zawodników, ale nie posiadają lidera. Nadal nie ma kogoś, kto wypełniłby lukę po Zizou. Dopóki to miejsce będzie puste, dopóty będą słabe wyniki. Polska ma tę samą sytuację.– Naprawdę nie ma nikogo, kto przejąłby pałeczkę? – No nie ma. John Obi Mikel to nie jest ten kaliber. To jest chłopaczek, który ma umiejętności, ale nic poza tym. Kanu miał osobowość, ale najlepsze lata ma już za sobą. Powoli schodzi ze sceny. Nie ma nikogo. Czekamy.– Po mistrzostwach świata reprezentacja Nigerii została zawieszona. Mówiło się o dwóch latach przerwy, a tymczasem już po kilku tygodniach działacze zmienili zdanie. – Odwiesili. Nie wiem, czy słusznie. Czasami trzeba zrobić porządek. Nowy prezydent Nigerii miał plan. Po prostu wziął wszystkich za uszy i wywalił. Zawiesił na dwa lata. Chciał zrobić porządek. Stworzyć wszystko od początku. No, ale wszechmogąca FIFA powiedziała, że absolutnie się nie zgadza. Nigeria musiała się ugiąć. Koszty zawieszenia były ogromne. To byłyby miliardowe straty.– A co pan powie o polskiej reprezentacji? Za dwa lata czeka nas kompromitacja? – Jeśli Smuda zatrzyma tych piłkarzy, których już ma i zacznie szlifować ich formę, to jestem przekonany, że za dwa lata powstanie wielki zespół. Bo o to w tym wszystkim chodzi. Jedna dobrze funkcjonująca wspólnota jest lepsza niż jedenastu Maradonów, z których każdy gra sam i biegnie w innym kierunku.– Nie obraził się pan na Smudę za ostatnie wypowiedzi na temat Ugandy? Ł»e busz, że biegają na boso itd. Może w końcu należałoby mu zakazać publicznych wypowiedzi? – Przecież on się nie zna. Jest pod presją i słoma zaczyna wystawać mu z butów. Bezczelnie obraża nas, jako obywateli Afryki. Człowiek na takim stanowisku powinien jakoś się zachować. Wielu Europejczyków popełnia ten sam błąd i dlatego często dostają od nas po dupie. Jak on może tak mówić? Nie pamięta, jak dostał lanie od Kamerunu?! Od tych, którzy biegają na boso po buszu. Gdzie jest logika? Uganda, Kenia, Kongo – piłka nożna powoli się wyrównuje. Wszędzie. Nikt nie może lekceważyć nikogo.– Jan Tomaszewski powiedział jakiś czas temu, że tę sprawę należy zgłosić do ministerstwa sprawa zagranicznych. – Przypomniał mi się teraz minister Ziobro, który powiedział, że w Ghanie pierwszoligowi piłkarze biegają po boisku na bosaka. Jak można tak zniekształcać obraz? Ghana to świetnie rozwijający się kraj, była jakiś czas temu gospodarzem Pucharu Narodów Afryki, a na mundialu dotarła do 1/8 finału. Przegrali z braku szczęścia. Brzydzę się stereotypami.– Mocno czuje się pan urażony, czy raczej potrafi podejść do tego z dystansem? – Nie no, nie robię dramatu. Śmieję się z tego. Słyszałem dużo gorsze rzeczy. Ogólnie uważam jednak, że nie ma sensu go zmieniać. I tak nic to nie da.– A co pan myśli o naturalizacji piłkarzy? Taki Arboleda – brać go? – Jeśli gra w polskiej lidze, mieszka w tym kraju wiele lat, ma potencjał, chce grać, to jak najbardziej. To pomoc dla polskiej drużyny. Im więcej różnych charakterów, systemów myślenia, tym lepiej. Spójrzcie na Francję, na Niemcy.– No tak, ale tam większość zawodników urodziła się i wychowywała w tym jednym, konkretnym kraju. U nas bierzemy kogo popadnie. Może należałoby powiedzieć w końcu głośne stop? – Nie ma materiału. Każdy orze, jak może. Olisadebe pomógł. Dostaliście się na mundial w Korei i Japonii. Co się z nim teraz dzieje?– Gra w Chinach – Trochę się stoczył. Pamiętam, że miał kontuzje. – Zna pan osobiście jakichś piłkarzy? – Kiedyś znałem. Z dziesięć lat temu, jak pojechałem do domu, to poznałem Daniela Amokachiego, Tijani Babangidę. Spotkaliśmy się w Lagos. Mieszkam w miejscu, gdzie jest piękne, duże, otwarte boisko. Ludzie przychodzą i grają. Oni też przychodzili. Tam wyrastali i tam chętnie wracają. Zawsze przychodzą. Do dzisiaj tak jest.– A polskich? – Z nikim nie miałem kontaktu. Znałem kilku Nigeryjczyków, którzy grali w Polsce. Spotykałem ich w ambasadzie albo na jakichś imprezach. Kiedyś próbowałem sprowadzać zawodników z Nigerii, ale szybko zorientowałem się, że nie jest to łatwa praca. Trzeba należeć do klik. Można to nazwać zabawnie mafią. Sprowadziłem dwóch zawodników. Jednym z nich był Abel Salami.– Dalej gra w Stalowej Woli? – Nawet nie wiem, ma teraz innego agenta, pewnie gdzieś gra.– Jak wyglądały jego początki w Polsce? – Miałem takiego gościa, który współpracował z Ptakiem w فodzi. Ale on mnie wystawił. W momencie, gdy sprowadziłem chłopców, to powiedział, że jest po sezonie. Zostałem z dwoma chłopakami na utrzymaniu. Musiałem działać. Zadzwoniłem do Lechii. Potem do Malborka. Potem dogadałem się z moim kolegą i paroma chłopakami. Trafił do Stomilu. Nie żałuję, że im pomagałem. Każde doświadczenie w życiu jest przydatne. Ogólnie, to Nigeria jest fabryką talentów. Chciałem się dogadać z Lechią, żeby sprowadzać do nich młodych piłkarzy. Klub ma fantastyczne miejsce w Gdańsku na Traugucie, gdzie można by zrobić szkołę dla młodych. Będą się uczyć, grać w piłkę. Za darmo by ich mieli. Nie mogłem się z nimi dogadać. Albo nie mieli pieniędzy, albo chęci.– Mówi pan o fabryce talentów. Na pewno dużo było takich zawodników, którzy mieli niesamowite umiejętności, ale nigdy nie zaistnieli w świadomości kibiców. Może rzuci pan kilka nazwisk? – Było ich mnóstwo. Grali w kraju, nikt ich nie wyłowił. Liga nigeryjska jest zawodowa. Mnie to najbardziej boli, że prawie nikt jej nie ogląda. Mamy ładne stadiony, ale nikt nie przychodzi! Ludzie wolą siedzieć w domu i oglądać Chelsea. Dochodzi do tego, że jak jest mecz z Manchesterem, to dochodzi do bijatyk. Prawdziwie angielski klimat.– Jak w ogóle zaczęła się pana pasja do piłki? W latach 60., 70. w Afryce był dostęp do gazet, radia, telewizji? – W moim domu tak. Mieszkaliśmy w mieście, mój ojciec był politykiem, więc mieliśmy łatwiej. Gdy byłem młody, to przeważnie słuchaliśmy piłki w radio. Sam też kopałem. Grałem w szkole. Miałem czternaście lat i byłem w… Jak to się nazywa? Trampkarze? W pewnym momencie złamałem nogę. Szkoła nic nie dała na leczenie i rodzice powiedzieli, że już nigdy dla nich nie zagram. Zmieniłem sport na koszykówkę, ale nie miałem wzrostu. Szybko przestałem rosnąć i musiałem pracować dwa razy więcej niż reszta. Potem też doznałem kontuzji. Tak to się skończyło. No, ale przynajmniej miałem styczność z Hakeemem Olajowonem, który grał później w NBA. Grał przeciwko mnie.– Zna pan przypadki sportowców, którzy majstrowali przy dacie urodzenia? To często poruszany temat. – W Afryce prawie wszyscy to robią. Spójrzcie na Rogera Millę. Grał w wieku czterdziestu paru lat, a tak naprawdę był już po pięćdziesiątce. To samo Jay-Jay Okocha i wielu zawodników, którzy grali w polskiej ekstraklasie.– Salami też? – فącznie z Abelem Salamim. Piłkarze obniżają sobie wiek na potęgę, ale ja tego nie neguję. Jestem pełen podziwu. Jeżeli zawodnik zamiast 32 lat, ma 38 i daje z siebie wszystko, sprostuje oczekiwaniom, to wypada mu tylko poklaskać. Wszystko zaczyna się w domu.– Jak to? – W Nigerii jest taka zasada, że nie zawsze jest rejestracja urodzenia. Bo administracja nie jest tak rozwinięta. To zawsze jest tak, że człowiek idzie do sądu albo notariusza i dostaje papier potwierdzony przez wujka, że on się urodził w takim i takim czasie. Jeżeli chłopak ma 25 lat, przyjdzie wujek i poświadcza, że ma 19, to urzędnik daje pieczątkę i już. Tak to działa.– Pan oprócz tego, że jest dyrektorem Nadbałtyckiego Centrum Kultury, to gra jeszcze w zespole. Możemy spodziewać się jakiejś piosenki przed Euro 2012? – Poczekajmy, może coś się wymyśli. Przede wszystkim jestem artystą, dopiero potem urzędnikiem, a na końcu prawnikiem, bo takie mam wykształcenie. Z umiłowania artysta, ale na chleb zarabiam będąc urzędnikiem. Tak to wygląda. Jako artysta działam na kilku frontach. Mam trzy zespoły.– I jak pan to godzi? – Nie znajduję czasu. Jestem bardzo zmęczony. Powiem wam jednak, że artystyczna część mojego życia podtrzymuje mnie przy życiu. Inaczej bym zwariował. Dalej będę działał jako artysta.– Widzi pan artystów wśród polskich piłkarzy? – Nie, to raczej rzemieślnicy. Ale niech pracują. Strasznie im kibicuje. Jeżeli wezmą się w garść, być może za dwa lata zobaczymy ich chociażby w półfinale? Dlaczego nie? Trzeba być optymistą. Koniec zawodów. 1. runda IMP padła łupem Bartosza Zmarzlika, który zdobył łącznie 18 punktów (17 + 1 za największą liczbę zwycięstw). Drugie miejsce zajął Jarosław Hampel, a trzecie Dominik Kubera. Hampel wygrał start, jednak po szerokiej zaczął napędzać się Zmarzlik, który objął prowadzenie na wyjściu z pierwszego łuku! Zupełnie nie liczył się Patryk Dudek. Bieg przerwany. Nierówny start. Drugie ostrzeżenie dla Kasprzaka, który zostaje wykluczony z powtórki. Powtórka. Pewne zwycięstwo Kubery. Kołodziej został na starcie, a następnie próbował gonić Dudka, lecz bezskutecznie. Kubera i Dudek meldują się w finale! W wyścigu barażowym pojadą Dominik Kubera, Janusz Kołodziej, Patryk Dudek i Krzysztof Kasprzak. ZOBACZ WIDEO Takiego Hampela nie było od lat. Zdradził co zadecydowało o dobrych wynikach. Nie tylko sprzęt! Przerwa na kosmetykę toru. Zwycięstwo Kołodzieja z dużą przewagą. Na prostej przeciwległej pierwszego okrążenia Musielak wyprzedził Kasprzaka, który następnie próbował odbić pozycję, lecz bez efektu. Bartosz Zmarzlik i Jarosław Hampel awansowali do finału dzisiejszego turnieju. Zmarzlik prowadził od startu do mety. Atakować go starał się Kubera, jednak był zdecydowanie wolniejszy od dwukrotnego mistrza świata. Za plecami tej dwójki o punkt walczyli Cierniak i Miśkowiak. Górą junior Motoru Lublin. Smektała prowadził po starcie, jednak już na wejściu w drugi łuk wyprzedził go Hampel, a na początku kolejnego okrążenia także Janowski. Zawodnik Sparty Wrocław próbował gonić Hampela, lecz nie był wystarczająco szybki. Pewne zwycięstwo Dudka. Na dystansie utworzyły się dość duże odległości między zawodnikami. Ogłoszono, że z dziką kartą w 2. rundzie IMP w Krośnie pojedzie Mateusz Szczepaniak. Po czterech seriach na prowadzeniu Bartosz Zmarzlik (11 pkt) przed Dominikiem Kuberą (10 pkt). Na ten moment poza czołową szóstką znajdują się Maciej Janowski i Patryk Dudek (obaj po 6 punktów). ZOBACZ WIDEO Hampel ocenia sezon Motoru i wskazuje, co wyróżnia mistrzowskie drużyny Przerwa na kosmetykę toru. Musielak świetnie rozegrał pierwszy łuk i objął prowadzenie, wyprzedzając Smektałę. Na starcie wyraźnie został Zmarzlik, jednak zaczął rozpędzać się po zewnętrznej i na początku czwartego okrążenia wyprzedził obu jadących przed nim zawodników! Hampel wygrał start, lecz długo musiał uważać na atakującego Przedpełskiego. Daleko z tyłu Zengota. Bieg przerwany. Kołodziej upadł na drugim łuku trzeciego okrążenia po ataku Janowskiego. Prowadził Kacper Woryna, a Maciej Janowski po słabym starcie ruszył w pogoń za rywalami. Na początku trzeciego okrążenia uporał się z Cierniakiem i błyskawicznie dojechał również do Kołodzieja. Obaj byli bardzo blisko siebie, przez co na drugim łuku upadek odnotował zawodnik Fogo Unii. Kołodziej o własnych siłach wrócił do parku maszyn. Janowski wykluczony z powtórki. Powtórka. Woryna najlepiej ze startu, jednak już na drugim łuku wyprzedził go Kołodziej. Daleko z tyłu Cierniak. Bieg przerwany. Nierówny start. Pawlicki kolejny raz ruszał się przed zwolnieniem taśmy. Drugie ostrzeżenie dla zawodnika GKM-u i tym samym zostaje on wykluczony z powtórki. W miejsce Pawlickiego pojedzie pierwszy rezerwowy - Krzysztof Buczkowski. Powtórka. Bieg przerwany. Nierówny start. Ostrzeżenie dla Krzysztofa Kasprzaka za utrudnianie procedury startowej. Powtórka. Kubera wygrał start, a następnie musiał uważać na rozpędzającego się po szerokiej Kasprzaka. Ostatecznie zawodnik Motoru dojechał do mety z bezpieczną przewagą. ZOBACZ WIDEO Idzie nowe! Znany komentator o tym, który z młodych obcokrajowców ma największy talent Po trzech seriach nie ma już w tych zawodach niepokonanego zawodnika. Przerwa na kosmetykę toru. Bieg przerwany. Sędzia najprawdopodobniej dopatrzył się ruchu na starcie któregoś z zawodników, lecz powtórki raczej na to nie wskazują. Pawlicki otrzymał ostrzeżenie. Jedna z powtórek pokazała, że zawodnik GKM-u faktycznie ruszał się przed zwolnieniem taśmy. Powtórka. Cierniak wygrał start, a następnie skutecznie bronił się przed atakami Pawlickiego. Zawodnicy na pierwszym okrążeniu jechali bardzo blisko siebie i wydawało się, że wszyscy chcieli trafić na najlepszą ścieżkę po zewnętrznej, z czego wyniknął kontakt między Przedpełskim a Musielakiem. Zawodnik Wilków na chwilę wyprzedził wychowanka Apatora, lecz ten szybko odbił pozycję. Smektała najlepiej ze startu, jednak fantastycznie po zewnętrznej zaczął rozpędzać się Kasprzak, który objął prowadzenie na wyjściu z drugiego łuku, a następnie zbudował dużą przewagę. Kubera wygrał start i objął prowadzenie, jednak w pogoń za nim rzucili się Dudek oraz Janowski. Zawodnika Motoru już na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia wyprzedził Dudek, a następnie do samego końca atakował Janowski, lecz bez efektu, choć na ostatnich metrach był naprawdę blisko. Daleko z tyłu Zengota. Pewne zwycięstwo Kołodzieja, który wykorzystał czwarte pole startowe. Dopiero na ostatnim okrążeniu zbliżył się do niego Zmarzlik, jednak nie był w stanie zrobić nic więcej. Krakowiak wyprzedził Hampela na wyjściu z drugiego łuku pierwszego okrążenia. Zasygnalizowano, że w 8. biegu taśma poszła nierówno, jednak nie ma decyzji o powtórzeniu wyścigu. Jedziemy dalej. ZOBACZ WIDEO Leon Madsen: Kontuzja wymaga leczenia przez trzy miesiące Po dwóch seriach niepokonani są Jarosław Hampel i Bartosz Zmarzlik. Przerwa na kosmetykę toru. Kubera wygrał start, lecz na wyjściu z pierwszego łuku prowadzenie objął Hampel. Z tyłu Woryna jechał przed Musielakiem, jednak podniosło go na prostej przeciwległej drugiego okrążenia, co wykorzystał zawodnik Cellfast Wilków. Świetny start Miśkowiaka, który prowadził przez niemal 4 okrążenia, jednak na ostatnich metrach kapitalnym atakiem po szerokiej popisał się Dudek. Nieoczekiwanie walki nie nawiązał Kołodziej, który jechał daleko z tyłu. Kasprzak wygrał start, jednak szybko spadł na ostatnie miejsce. Prowadzenie objął Zmarzlik, a w pogoń za nim rzucił się Janowski, który do samego końca atakował zawodnika Stali Gorzów, lecz bez efektu. Zwycięstwo Smektały z ogromną przewagą. Zengota na prostej przeciwległej pierwszego okrążenia wyprzedził Cierniaka. ZOBACZ WIDEO Takiego Hampela nie było od lat. Zdradził co zadecydowało o dobrych wynikach. Nie tylko sprzęt! Przerwa na kosmetykę toru. Kasprzak wygrał start i objął prowadzenie, jednak na wejściu w drugi łuk Hampel wszedł pod niego, wyprzedzając go. Zawodnik GKM-u następnie musiał bronić się przed atakami Cierniaka. Kubera wykorzystał czwarte pole, pewnie wygrywając ten bieg. Daleko z tyłu Przedpełski. Przerwa na roszenie toru. Kolejny raz świetnie ze startu zawodnik z czwartego pola. Woryna uciekł do przodu, lecz w pogoń za nim ruszył Zmarzlik, który wyprzedził zawodnika Włókniarza Częstochowa na wyjściu z pierwszego łuku trzeciego okrążenia. Pawlicki próbował atakować Zengotę, jednak bez efektu. Atomowy start Musielaka, który objął prowadzenie, jednak pod koniec drugiego okrążenia z łatwością wyprzedził go Janowski. Do tego na ostatnich metrach zawodnika Cellfast Wilków Krosno minął również Miśkowiak! Uczestnicy pierwszego biegu wyjechali na tor. Zaczynamy ściganie w Grudziądzu! Rozpoczęła się prezentacja. - Nigdy nie widziałem tak twardego toru jak dzisiaj. Jestem ciekawy jak to będzie wyglądało - powiedział Maciej Janowski w wywiadzie dla stacji Canal+ Sport. Aktualnie w Grudziądzu jest słonecznie i dość ciepło. Temperatura oscyluje w okolicach 21 stopni Celsjusza. Przypomnijmy, że w tym roku IMP odbywają się w nowej, trzyrundowej formule. Jedną z nowości jest również dodatkowy punkt dla zawodnika, który w trakcie zawodów wygra największą liczbę biegów. Żużel. To on poprowadzi Motor do mistrzostwa Polski? Tak dobrego sezonu jeszcze nie miał Bartosz Zmarzlik jak z innej planety. Tak wygląda zabawa żużlem Żużel. Plusy i minusy. Pierwsza odsłona IMP dla Zmarzlika. Zmiany w tabeli 1. Ligi Żużel. Mistrz Polski pokazał kunszt w pierwszym finale. Tak Zmarzlik przedarł się na prowadzenie [WIDEO] Żużel. Kapitalne ściganie w Grudziądzu. Pierwszy akt IMP dla kosmicznego Zmarzlika Żużlowa sobota. Początek novum w IMP. Gorące Derby Południa w Rzeszowie Żużel. Dwie zmiany w obsadzie 1. finału IMP Żużel. Krajowa śmietanka zaczyna ściganie w rozbudowanych IMP. Najlepsze czeka kibiców na początek? Żużel. Zapadła decyzja dotycząca weekendowych występów Jakuba Jamroga Żużel. Weekend w pigułce. Ruszają Indywidualne Mistrzostwa Polski w nowej formule. Ważny mecz w Rybniku Pogoda na weekend. Bez upałów, możliwe opady deszczu Gdzie oglądać żużel w telewizji? Sprawdź plan transmisji na weekend Żużel. Znamy obsady sędziowskie weekendowych imprez w Polsce. Startuje żużlowy VAR! PZM 06-07 13:52 6

słoma z butów ci wystaje